love will tear us apart, wtorek, 3 czerwca 2008 14:48:20
Słońce bezdźwięcznie tańczy wokół osi, niezauważalnie wschodzi i zachodzi, a ja nie mam sił, by podnieść ciężkie powieki o poranku. Dni przesiąkły złudzeniami i zżółkły od papierosów, których nie lubisz, a noce przynoszą krótką ulgę. Patrzę w przestrzeń, lecz nie widzę; słucham, ale nie chcę słyszeć niepewności Twoich słów. Nie ma mnie, może nigdy mnie nie było, a może umarłam, by kiedyś znów się narodzić z tabulą rasą, zamiast Ciebie. Wysyłam prośby do gwiazd, by szepnęły Ci przed snem o moim świecie, do którego nie wchodzisz nawet boso. Kiedyś chciałeś mnie całą, dziś już mogę odejść.
zamyślił się Król.
|
niedziela, 15 czerwca 2008 15:48:22 91.200.174.137 |
|
Wiem, że obojętność boli. Boli bardziej niż nienawiść. |
|
poniedziałek, 16 czerwca 2008 17:44:06 Adres ukryty |
|
u mnie dokładnie tak samo. nienawidzę tej obojętności i ciszy. wolałabym wrzucenie do studni, albo chociaż śmierć. |
|
czwartek, 19 czerwca 2008 13:25:26 Adres ukryty |
|
Tobie, Tobie, mała. |
|
czwartek, 19 czerwca 2008 21:34:59 Adres ukryty |
|
ach, nie. w domu tylko gitara. skrzypce są bardziej magiczne. dźwięk tych prawdziwych słyszy się tylko wieczorami. |
|
piątek, 20 czerwca 2008 00:09:24 Adres ukryty |
|
tykasz dna totalnego gdzie są ładne skróty |
|
sobota, 21 czerwca 2008 18:23:53 Adres ukryty |
|
lubisz Joy Division, co? ;) |
|
sobota, 21 czerwca 2008 22:38:12 Adres ukryty |
|
Och tak, degrengolada emocjonalna, rozpiździejewo intelektualne, tak zwany zespół rozkurwu wewnętrznego. Aj tak, tak, lubimy, znamy, znamy z autopsji.
|
|
sobota, 21 czerwca 2008 23:36:16 Adres ukryty |
|
Poetka, kurde fele. |
|
poniedziałek, 23 czerwca 2008 11:53:43 62.111.131.179 |
|
podrzyj mnie na kawałeczki, kochana. |
|
środa, 25 czerwca 2008 13:42:50 Adres ukryty |
|
Pożyjemy, zobaczymy. I spożyjemy to ciasto, które zrobiłam i generalnie jest wielką kupą kaszkowatą, produkt pierniko-podobny. Cholera... |