are you the rabbit? // warszawa - kraków - warszawa, sobota, 23 lutego 2008 18:48:04
Karmię się bezsennością, by rano podnieść ciężkie powieki i zanurzyć stopę w realności, którą znam od zawsze. Krakowskie konie, podkrakowskie domy i warszawskie papierosy w doborowym towarzystwie z trzech innych światów, w których nie potrafię zmrużyć oka do późnych pór nocnych. Staram się ucieleśniać cudze marzenia na miarę swoich, choć ich istnienie zaczynam podawać w wątpliwość. W powietrzu unosi się coś, co nie pachnie naszymi czasami, i muszę to wdychać godzinami, choć nie wiem, czy chcę.
Warszawa sukcesywnie przypomina o zasadach natury w swej miejskiej dżungli, podczas gdy grawitacja wygrywa ze stabilnością naszych nóg. Wiem, że nie wiem nic o prawach miłości, w którą chcesz ze mną grać i mówisz o tęsknocie, którą zapalasz nocą na niebie. Bawimy się w polowanie na białe króliki, ale każde z nas to ofiara nieprawdy. Otwieram przed Tobą ramiona miłości, a Ty łamiesz mi żebra, by dorwać mi się do serca.
zamyślił się Król.
|
środa, 12 marca 2008 12:57:50 Adres ukryty |
|
Kurczę, wiesz co to za uczucie nie mieć internetu przez 3 miesiące? Tego życzę tylko swoim największym wrogom.
|
|
czwartek, 13 marca 2008 16:19:08 193.19.165.3 |
|
wódkę, tak.
|