slowly death, wtorek, 29 stycznia 2008 15:51:13
Zadymione królestwo ciała organicznego, którego głównym składnikiem, nieprzerwanie, od zawsze na zawsze, apetycznie zbita masa tłuszczowa. Porażone nerwy i kaleki instynkt samozachowawczy, obgryzione paznokcie i kilka blizn na nadgarstku. Szczęśliwie radosna, pozbywszy się fałd brzusznych i ostatecznie mózgownicy, przestanę pulsować i rozgrzewać zamarznięte zimą skamieniałe serce. Mięśnie nie poderwą do ruchu, żołądek nie strawi nikłych kalorii, kręgosłup nie ugnie się pod ciężarem wątpliwej moralności. Czterdzieści kilo waży mój rozum, każda kość dusi się pod wpływem grubej skóry. Kantem miednicy skaleczę zdrowie, pustką osamotnię żołądek, a z rozsądku zrobię sobie paralotnię.
zamyślił się Król.
|
sobota, 9 lutego 2008 00:05:26 Adres ukryty |
|
powróciłem. |
|
sobota, 9 lutego 2008 18:58:14 Adres ukryty |
|
ważę 58 i coraz bardziej chcę przytyć. paranoja. |
|
czwartek, 14 lutego 2008 09:14:51 83.31.215.223 |
|
A przelecisz mnie kiedyś tą paralotnią? |
|
czwartek, 14 lutego 2008 18:16:18 79.66.193.4 |
|
Zgłodniałam. Przez ciebie. Siadła i się wstydziła. |
|
piątek, 15 lutego 2008 17:41:46 Adres ukryty |
|
Kobieto, czemu ograniczasz się do mięsa? |
|
piątek, 15 lutego 2008 23:30:45 Adres ukryty |
|
oto czysta biologia i chemia, nic więcej |
|
wtorek, 19 lutego 2008 21:29:48 62.111.131.179 |
|
kuku! |